sobota, 21 grudnia 2013

Story Of She Life cz.7

Pogadaliście jeszcze chwilę, a potem wróciłyście o domu. Kiedy weszłyście do kuchni ujrzałaś Harry'ego. Poczułaś szczęście i złość. 'Po co on tu przyszedł?!'.
-Mamo, chodź. -powiedziała uśmiechając się do ciebie Diana
-Ok, już wam nie przeszkadzamy. -uśmiechnęła się mama Diany.
Kiedy wyszły z kuchni oparłaś się o blat i spytałaś czego chce.
-Chodź, przejdźmy się. -zaproponował loczek
-Nie dzięki... Tutaj jest ok. -odpowiedziałaś chamsko
-Jesteś na mnie zła?
-Jezu. Po co tu przyjechałeś?? -spytałaś wkurzona
-Zoe. -Harry wstał, podszedł do ciebie i objął cię w pasie -Posłuchaj...
Przerwałaś mu szybko.
-Nie dotykaj mnie. Weź się odsuń.
Odepchnęłaś go.
-Ale Zoe porozmawiajmy.
Harry zrobił to samo co przedtem. Podszedł do ciebie, objął cię w pasie zbliżył swoją głowę do twojej.
-Odejdź. -powiedziałaś to znów go odpychając. -Masz dziewczynę idioto. Poza tym spytam jeszcze raz. Po co tu przyjechałeś?!
-Louis napisał mi, że chcesz się spotkać ze mną, a nie mogłem się do ciebie dodzwonić.
-Ja go k*rwa zabiję. Po za tym skąd wiedziałeś, że tu mnie spotkasz? -spytałaś
-Przyjechałem tu, bo Louis mi powiedział, że chwilowo mieszkasz  Diany.
-Louisowi przyda się ochroniarz.... -powiedziałaś wkurzona
Siedzieliście chwilę w milczeniu.
-Długo tu jeszcze będziesz siedział? Bo jak może zauważyłeś jednak nie chciałam się z tobą spotkać.
-Nie, nie będę tu długo siedział.-odpowiedział zielonooki
-To cześć.
/miesiąc później/
Przez ten cały miesiąc miałaś kontakt z 4/5 1D... Czyli z Liamem, Niallem, Zaynem i Louisem. Zorganizowaliście spotkania żeby pogadać, ale prosiłaś chłopaków żeby nie zapraszali Hazzy. Nie chciałaś z nim gadać. Chłopcy pomogli ci 'naprawić' dom. W końcu mogłaś od nowa mieszkać u siebie.
*twój pokój*
Weszłaś na Twittera. Zobaczyłaś kilka akcji typu #Harry&Zoe itp. Od razu zadzwoniłaś do Harryego.
-Harry k*rwa, co mają znaczyć te akcje na Tt?!
-Nie złość się. To nie jest rozmowa na telefon.
-Masz za chwilę być u mnie. -powiedziałaś to i odłożyłaś telefon na szafkę.
/15 minut później/
Usłyszałaś dzwonek do drzwi.  Zbiegłaś i otworzyłaś drzwi.
-Wejdź- powiedziałaś
-Posłuchaj mnie. Musiałem w jednym wywiadzie powiedzieć coś o nas. Potrzebny nam był mały skandal.
-Co?! Jakich  nas?!
-Menadżer mi kazał.
-Mnie to nie interesuje! Mam cię już dość... Gdybym nie poszła tylko z Dianą do tego pieprzonego Starbucksa to bym cię nie spotkała i miałabym spokojne życie!
-Przepraszam, ja..
-Nie przepraszaj mnie! Wynoś się, już! -wykrzyczałaś to i zaczęłaś płakać
-Nie płacz. Proszę... -podszedł do ciebie Harry
-Odejdź. To dlatego u Diany się do mnie przystawiałeś?! Żebym ci uległa... żebym się z tobą zaczęła pokazywać... żeby była większa drama....
-Zoe, przepraszam...
-Wynocha!
-Ale Zoe...
-Wynoś się! Już!
-Zoe proszę, wybacz mi.
-Nie... Wyjdź. Nie chcę cię znać!
Harry wyszedł, a ty pobiegłaś na górę obejrzeć ten wywiad. Wpisałaś tylko na You Tubie "Wywiad One Direction (Harry i Zoe)", weszłaś w pierwszy wywiad i od razu zobaczyłaś chłopaków. Harry mówił w wywiadzie, że dobrze wam  się układa, że jesteś przecudowna, a po tym wszystkim co powiedział były photoshopy jak 'idziesz' za rękę z Harrym, jak się z nim całujesz. Byłaś wściekła.

Przepraszam, że mnie tak długo nie było, ale niestety nie miałam czasu :< mam nadzieję, że wam się podoba i, że ktoś jeszcze w ogóle tu zajrzy :P A tak poza tym to dziękuję wszystkim za pozytywne komentarze ;) bardzo motywują i zachęcają mnie do dalszego pisania :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz