piątek, 22 listopada 2013

Story Of She Life cz. 4

/sobota- 9:00/
*dzwonisz do Diany*
"siema ziomku -zaczęłaś
-Hej. Co tam?
-Nudy...
-Serio? Nudy??? Dzisiaj spotkamy 1D, a ty mówisz, że nudy?
-Mhm... Jakoś mi się nie chce...
-Głupia jesteś... Dobra lecę. Paaa
-No hej"
Pożegnałaś się i poszłaś jeszcze spać. Obudziłaś się o 13. Poszłaś zjeść "śniadanie". Oglądałaś telewizję, spojrzałaś na zegarek była już 15. Przeraziłaś się, bo wiedziałaś, że naszykowanie się zajmie ci sporo czasu. Poszłaś do pokoju i otworzyłaś szafę i wybierałaś strój na dzisiejszy dzień. Postanowiłaś ubrać się tak: 
Wzięłaś ubrania i dodatki i zeszłaś do łazienki wziąć prysznic. Po długim prysznicu wysuszyłaś włosy, pofalowałaś je, spięłaś grzywkę.
 Po czym umalowałaś oczy. Była już aż 17, więc przebrałaś się w wybrane ubranie. Nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi, spojrzałaś na zegarek- była 17:37. "Ważne, że się nie spóźnia." Pomyślałaś i zaśmiałaś się otwierając drzwi. Gdy już je otworzyłaś zobaczyłaś Harry'ego:   "-Gotowa?" Spytał uśmiechając się
Przytaknęłaś i zamknęłaś drzwi.
"-Wyglądasz przepięknie. -powiedział
-Dziękuję. :) - odpowiedziałaś na komplement rumieniąc się"
Poszliście razem po Dianę.
/samochód Hazzy/
"Kocham wasz zespół. Jesteście przecudowni. -przerwała 5 minutową ciszę Diana
-Dziękuję, a my kochamy nasze fanki. Wy też jesteście przecudowne."
Uśmiechnęłaś się i tym razem ty zapytałaś:
"A może teraz powiesz nam gdzie jedziemy?
-Niespodzianka!- powiedział Harry"
Po 15 minutach dojechaliście na miejsce. Loczek zaparkował przed wielką willą. Weszliście do środka gdzie było pełno ludzi.
"Są tu chłopcy? -spytała Diana
Diana! -powiedziałaś szturchając ją- przestań.
-Spoko. Jeśli chodzi o 4/5 1D to powiedzieli, że zaczekają na ciebie w kuchni, czyli stąd idziesz na wprost i drugie drzwi po lewo. -odpowiedział Harry
-Jejku dziękuję. -powiedziała Diana przytulając Hazzę"
Diana pobiegła, a ty kontynuowałaś rozmowę z Harrym:
"-Przepraszam cię za nią. Ona was kocha. -zaśmiałaś się
-Nie ma za co- uśmiechnął się Harry"
Usiedliście na kanapie i rozmawialiście tak chyba pół godziny po czym Harry zaprosił cię do kuchni żebyś poznała chłopców. Weszliście i przedstawiłaś się. Od razu dogadałaś się z chłopcami, a Hazza gdzieś wyszedł. Rozmawiałyście z chłopcami kolejne pół godziny.
"-Czemu my tak tu siedzimy? Chodźmy się pobawić. -zaproponował Louis
-Ok. Czemu nie. Co wy na to dziewczyny? - spytał Zayn
-Okay, to chodźmy. -odpowiedziałaś z uśmiechem"
Wyszliście, a ty zauważyłaś, że Hazza całuje się z jakąś laską. Postanowiłaś to olać chociaż poczułaś w środku takie coś dziwnego. Olałaś to tak jak on ciebie. Kiedy po całej przesiedzianej godzinie na kanapie dosiadł się do ciebie Louis.

Dobra to tyle na cz. 4 ;) Mam nadzieję, że wam się podoba. Dziękuję za te miłe komentarze, one mnie motywują do pisania następnych części. :) Pamiętacie co pisałam wam o tym lodowisku? Niestety nam nie wyszło, bo były zawody z hokeja  i lipa :'( Ale poszłyśmy na jakieś 3,5h do sklepu. xd Więc było ok. Wow rozpisałam się. Dobra, niedługo będzie część 5 ^_^ 

1 komentarz: